10 najgorszych statusów na Facebooku, które... no właśnie.

16:32:00

Jest Facebook, jest zabawa. Przy okazji kupa śmiechu. Czasem irytacja. Najczęściej pytanie: "po co?". No właśnie. Czy jest jeszcze coś, cokolwiek, co może doprowadzić normalnego użytkownika portalu społecznościowego do szału lub rozbawić do tego stopnia, że nie wiadomo gdzie się schować aby nikt nie widział jak się uroczo opluliśmy przy czytaniu kolejnych hitów? Otóż jest. Oto mój subiektywny spis hitów zamieszczanych na Facebooku, które śmieszą, oburzają i drażnią zarazem.

1. Szlachta nie pracuje.

Hit internetów. Kiedyś mnie oburzał. Obecnie wywołuje niepohamowane pokłady współczucia. Współczuję tej szlachcie. Na szlachtę tyra plebs, czyli my wszyscy, którzy łaskawie chcieliśmy się wziąć do roboty. Szlachta tylko daniny zbiera i z nich żyje. Ach ta nasza biedna szlachta, która sobie rączek ubrudzić nie chce. Jak szkoda, że ta szlachta to całe stado darmozjadów na utrzymaniu rodziców którzy pracują, czyli plebsu. Gdy w końcu plebs wyginie to nieszczęsna szlachta będzie się musiała zniżyć do poziomu tułacza aby na kromkę chleba ze smalcem zarobić. 

2. Mam migrenę.

Ciebie tylko łeb boli. Serio! Gdy się ma migrenę to ostatnią myślą jest ustawianie statusów na fejsie, że się ją ma. Wróć, gdy się ma migrenę to się nie myśli. Gdy się ma migrenę to się rzyga dalej niż widzi, łeb napierdziela z częstotliwością młota pneumatycznego, gałki oczne pulsują tak, jakby miały za chwilę wypaść, nie widzi się na oczy, ma się światło i dźwiękowstręt i jęczy się jak prosie przy zarzynaniu. A jedyne o czym się marzy to, to, żeby ktoś cię dobił i oszczędził ci dalszych cierpień. Nadal myślisz, że miewasz migreny?

3. <smutna>, <wkurzona>, <na skraju załamania> oraz wszelkiego typu emotikony

Wrzucanie pół postów określających odczucia które się posiada. Najgorsze co może być. Zamiast napisać, że ten i tamten wkurzył wrzuca wyraz swoich odczuć w postaci emotki lub uczucia. I nic więcej, sam się domyśl o co biega. Na pytanie "co się stało?' odpowiada "a nic". Skoro nic się nie stał to po kij wrzucasz to na tablicę? 
Co ciekawszy próbuje wyciągać informacje. Wtedy dostaje cudowną informację "priv". Super. 
Skoro chciałeś/as sobie z kimś popisać i się wyżalić z bolączek życia to trzeba było napisać wiadomość prywatną. Wszyscy twoi znajomi nie chcą wiedzieć, że jest ci źle skoro i tak nie chcesz im powiedzieć o co biega. 

4. Słit focia z dzióbkiem

Naprawdę muszę coś tłumaczyć?

5. Nasze piękne cztery ściany.

Informowanie treścią i wrzuconymi zdjęciami mieszkań oraz domów przed i po remontach aby się pochwalić jak ładne się urządziliśmy. To tak naprawdę? 
Jak się chcesz pochwalić wyremontowanym mieszkaniem i nowym kolorem ścian to zaproś znajomych do domu albo wyślij zainteresowanym zdjęcia na maila. Nie trzeba w tym celu zakładać nowego albumy ze zdjęciami. Nie zazdroszczę ci udanego remontu. Nic mnie on po prostu nie obchodzi, szczególnie wtedy, gdy i tak nie zobaczę twojego mieszkania na żywo.

6. Sobotnie porządki

Kogo interesuje to, że akurat myjesz okna? No kogo?  Twoich znajomych? Naprawdę tak myślisz?

7. Zmienianie statusu związku

Jeśli nie potrafisz wytrwać w jakimkolwiek związku dłużej niż pół roku to daruj sobie ustawianie jakiegokolwiek statusu na fejsie. Dlaczego ludzie mają wiedzieć ilu partnerów/partnerek miałeś/aś.
Jeśli ciągle jesteś z tą samą osobą ale macie ciągłe konflikty to też sobie daruj ustawianie statusów związku. Przy dziesiątej zmianie z "w związku" na "wolny" ktoś w końcu napisze, że u was to norma i nie ma co nad tym ubolewać. Przy dwudziestym nikt już nie zwróci nawet na to uwagi. 

8. "Tak bardzo kocham... i tęsknię"

Wyznania miłości tuż po rozstaniu są przecudownie mdlące. Wypisywanie, że się nadal kocha, że czuje się żal bo się skończyło, albo co gorsza, wrzucanie zdjęć pociętej ręki, która ma być oznaką głębokiej rany po rozstaniu... W ostatnim przypadku polecam udać się do dobrego psychiatry. Bo skoro tak reagujesz na rozstanie to o zrobisz gdy ci przyjdzie spłacić ewentualnego komornika.

9. Łańcuszki wszelkiej maści.

Chyba nie ma nic bardziej irytującego niż tablica zawalona postami kilkunastu znajomych, których treścią są łańcuszki szczęścia, laleczki Chucki albo inne debilizmy. I tu się chyba za specjalnie rozpisywać nie trzeba.
Od siebie dodam jedynie tyle, że co drugi komentarz z idiotycznym łańcuszkiem pod postem stacji telewizyjnej lub ważnym artykułem, doprowadza mnie do obłędu. Gdzie jest moderator??!

10. "Dziękuję ci kochanie..."

Jakież to ekscytujące gdy leżąc obok swojego partnera czy też współmałżonka w łóżku dziękujesz mu na fejsie za cudownie spędzony wieczór, kino, kolację, kwiatki. Możesz mu to powiedzieć osobiście. Nie wszyscy muszą wiedzieć o tym, że właśnie mieliście zajebisty sex. W tym przypadku też nie jest mi szkoda. To po prostu jest żenujące.



(...)

Przykładów można mnożyć. Za dużo tego na jedne post. Zwłaszcza, że nic mi już do głowy nie przychodzi.

A Ty co byś dodał do tej listy? Masz podobne odczucia czy też kompletnie Ci to nie przeszkadza?



You Might Also Like

4 komentarze(y)

  1. Dobry wpis! To, co się dzieje ostatnio na fejsie, zwyczajnie zaczyna mnie męczyć. Kiedyś wrzucało tam się normalne zdjęcia, przemyślenia użytkownika, a teraz zrobił się z fejsa śmietnik. Bo co to kogo obchodzi, gdzie jestem, co robię i jak się czuję? Nie mam potrzeby opowiadać o tym na fejsie, ani też czytać u moich znajomych. Niedalej jak wczoraj napisałam na prywatnym profilu, że jak tak dalej pójdzie, to ludzie zaczną nas informować, że w wc siedzą... Facebook ewoluował nie w tą stronę, w którą miał i właśnie dlatego moja tablica służy mi już tylko do wrzucania absurdów z neta. U siebie pisałam na temat fejsa i lajków, bo te tematy niezmiernie mnie interesują:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj linka do swojego wpisu!

      Usuń
    2. Mówisz masz ;)

      http://mamakluseczki.blogspot.it/2014/12/spotkamy-sie-na-fejsie.html

      Usuń
  2. Cóż, niektóre punkty faktycznie irytują, a najbardziej chyba ten 'tak mi źle', a następnie: priv :D
    A reszta, cóż.. samej mi się czasami coś zdarzy, a jak komuś nie pasuje to zawsze można zablokować obserwacje takiego osobnika i po sprawie.

    OdpowiedzUsuń