Będziesz szczęśliwy w małżeństwie, czyli przesądy i zabobony związane z tym dniem #2

10:34:00



W życiu każdej z nas, przychodzi taki moment, kiedy marzy o bajecznym ślubie i życiu na dobre i złe. Gdy obok jest ten jeden jedyny, dla którego dałybyśmy się poćwiartować, nie ma rzeczy niemożliwych. O ile na palcu lśni zloty pierścionek i zostały już złożone obietnice ślubu, można śmiało zacząć przeglądać katalogi z sukniami ślubnymi, wiązankami, butami i innymi dodatkami. Szukać zespołu, wodzireja, rezerwować salę, zamawiać zaproszenia i spraszać gości. Ale jak w każdym przypadku, tak i w tym, pojawiają się na drodze młodej pary, dobre ciocie, które zasypują radami i wierzeniami. Mają one na celu zrobić wszystko, żeby małżeństwo było szczęśliwe, długie i trwałe.


Oto spis kilku, wyjątkowych, zabobonów i wierzeń, których realizacja ma przynieść pozytywny oddźwięk w małżeństwie. Ja nie mam ślubu. Może właśnie przez tą ilość obowiązków, które trzeba spełnić aby żyć w szczęściu i dostatku ;)



Pamiętaj! Będziesz miała udane małżeństwo, jeśli:  (w przypadku panny młodej)
- Kot kichnie siedząc przed panną młoda. Ciekawe co ma zrobić ta panna młoda, która kota nie posiada. Pożyczyć? Kupić? Wynająć? Najlepiej takiego tresowanego.
- Po sukni panny młodej, tuz przed ślubem, przespaceruje pająk.  Pająki są super modne, bez względu na okoliczności. Zawsze symbolizują coś dobrego, o ile idą do góry a nie w dół. Warto pokusić się przed ślubem o kupno kilku pająków, albo chociaż wyłapać te, co po domu biegają. Może których zechce pochodzić, po sukni panny młodej.
- Podczas ślubu panna młoda nosi kolczyki. Tak się zastanawiam, czy klipsy też się liczą, czy chodzi tu o posiadane dziur w uszach...
Pannę młodą uczesze i założy jej welon szczęśliwa mężatka, tuż przed wyjściem do śluby. Fryzjerki tracą klientki na ślubne uczesania. Nie ważne, czy szczęśliwa mężatka potrafi czesać, czy też wychodzi jej to jak sroce spod ogona. Ważne, że przyniesie to szczęście przyszłej żonie.
Do lewego buta, tuż przed wyjazdem do kościoła, panna młoda włoży nową monetę. Jedyne co mnie w tym intryguje to, czy pannie młodej z monetą w bucie jest wygodnie? Oraz, jak należny rozumieć określenie "nowa moneta". Że niby wybita w roku ślubu, czy jak?
- W wianku lub bukiecie znajdą się kwiaty pomarańczy, które przynoszą szczęście i symbolizują niewinność, czystość, trwałą miłość oraz płodność. W naszym klimacie kwiat pomarańczy to lekka abstrakcja. Ale czego się nie robi dla szczęśliwego pożycia małżeńskiego. Czy ten kwiat może być sztuczny...?
Panna młoda płacze podczas ślubu. Podobno, w ten sposób wypłacze wszystkie łzy i smutki, dzięki czemu nie będzie płakać w małżeństwie.  Sprawdzał ktoś?
W noc poprzedzającą ślub, jedno z przyszłych małżonków śni o ślubie. Podobno zwiastuje to szczęście w małżeństwie i symbolizuje, że małżeństwo będzie udane a obie strony są sobie pisane. A jeśli ktoś to przeczyta, w noc poprzedzającą ślub, ślubu nie wyśni, to co? Ślubu nie będzie?


Małżeństwo będzie udane jeśli twój przyszły mąż:
- Schowa o kieszeni kawałek chleba, który wyrzuci po drodze lub odda komuś głodnemu. W pierwszym przypadku wyrzuca się wszystkie problemy. Natomiast w drugim jest to zapowiedź materialnego powodzenia, będącego skutkiem szczodrości. Teraz już pewnie większość wie, dlaczego nie ma milionów na koncie.
Wniesie do kościoła szczyptę soli. Sól odgania zło i uroki, każde dziecko to wie. Nie warto ryzykować. Po co szczyptę. Najlepiej cały kilogram.
- Ma w kieszeni podkowę. Podkowa to szczęście. W godzinie ślubu jest niezbędna:)

Musicie to zrobić. Musicie, bo inaczej z cudownego pożycia małżeńskiego nici. Co musicie zrobić? Otóż:
- Oboje musicie wejść i wyjść z kościoła prawą nogą. Obowiązkowo prawą. Nie mylić z lewą.
- W dniu ślubu dacie kotu jakiś przysmak, zaserwowany we własnym (najlepiej ślubnym) bucie, zamiast w misce. Jak widać, kot jest niezbędny. Ma więcej sił przesyłających szczęście niż nie jeden wróżos maciejos. 

Czas ślubu też jest ważny. Tutaj dowolność wszelaka, bo jeden zabobon wyklucza drugi. Także, każdy znajdzie dla siebie coś dobrego. Albo utwierdzi się w przekonaniu, że nie warto brać ślubu, bo nie wiadomo co będzie.
Ceremonia ślubna powinna trwać od wpół do, do pełnej godziny, ponieważ wskazówka minutowa przesuwająca się w górę wróży wzrastające szczęście i dostatek.   
- Ślub musi się odbyć po południu.


- W drodze do ślubu musicie zobaczyć jagnię, symbol szczęścia i płodności. 
- Nad głowami orszaku ślubnego musi przelecieć stado gołębi. A jeśli kogoś gołąb "osra", ten będzie miał szczęście w rozmnażaniu gotówki.
- Ślub powinno się brać w czerwcu, wedle starego, irlandzkiego porzekadła, które głosi, że pary zaślubione w tym miesiącu mają miesiąc miodowy przez całe życie. 
ale
-W dniu ślubu powinien padać śnieg, zwiastujący radość i czystość związku. 
oraz 
- W dniu ślubu musi być piękna pogoda, gdyż burzliwa wróży burzliwy związek.
a także
- Podczas wychodzenia z kościoła, na nowożeńców powinien paść promień wiosennego słońca.


Strach się bać. Lepiej się nie żenić;)

You Might Also Like

4 komentarze(y)

  1. Skąd wzięłaś te zabobony, o większości w życiu nie słyszałam, ale co ja wiem o ślubie i szczęśliwym małżeństwie, skoro brałam ślub w maju, a miesiąc bez literki R, jest nie dobry.
    Babcia mojego męża była załamana, aż w końcu mówi tak: "Cholera ja brałam ślub dwa razy i literka R była w nazwie miesąca i co mi z tego przyszło?" (jest po dwóch rozwodach :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak. Zapomniałam o literce "eR". Ale o kilku innych cudach też pewnie zapomniałam. Żeby wszystko spisać musialabym miesiąc chodzić i zapisywać co mi się przypomni.

      Usuń
  2. Zapiszę jak będę brała ślub kościelny to wrócę do tego tekstu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem jakim cudem, udaje mi się trwać w małżeństwie od tylu lat :D

    OdpowiedzUsuń