Matko, nie wypada ci...

10:35:00




Kiedy zostałam matką, czyli prawie cztery lata temu, coś mi padło na łeb. Nie wiem czemu, ale wmówiłam sobie, że pewnych zachowań matce nie wypada. Pomimo, że miałam dopiero dwadzieścia jeden lat, zachowywałam się niejednokrotnie jak dojrzała, bogata w życiowe doświadczenie, pani po czterdziestce. Dziś, gdy patrzę wstecz, na te swoje durnowate pomysły, żal mi samej siebie. Nie wiem jak mogłam zrobić z siebie ciocię klocie, tylko dlatego, że na świecie pojawiło się dziecko. Nie potrafię też pojąć, jakim sposobem i skąd, w mojej głowie, urodziły się właśnie takie poglądy dotyczące matek i wchodzenia w macierzyństwo oraz tego, jak bardzo wielu rzeczy matkom  nie przystoi, nie wypada i czego robić nie powinny.



Na szczęście zmądrzałam i doszłam do tego momentu, gdzie zrzuciłam z siebie babcine ubrania aby podkreślić swoja kobiecość. Bycie matką nie powinno sprawiać, że zaczynamy rezygnować ze swojego stylu, ulubionych ciuchów, makijażu. Wtedy to mi chyba mózg wyparował. Jakie szczęście, że wrócił.

Pamiętam ten moment gdy kompletowałam "zestaw jesienny". Zamiast kupić zgrabne botki na słupku, wybrałam saszki z fikuśną kokardą, rodem z szafy mojej mamy. Nie kupiłam ukochanej ramoneski bo, wtedy tak myślałam, ta kurtka jest zarezerwowana tylko dla bezdzietnych kobiet. Zamiast niej sięgnęłam po okropny płaszczyk z wielkim kołnierzem, dwoma guzikami i paskiem w talii. Wyglądałam w tym zestawie zbyt dojrzale, żeby nie powiedzieć, śmiesznie. Wtedy jednak uważałam, że skoro jestem matką to powinnam się ubierać godnie i z klasą. Mam dziecko, więc jak by to wyglądało z boku. Kiedyś interesowało mnie zdani innych. Teraz mam je głęboko. To ja mam się czuć dobrze. 


A więc, czego matce nie wypada? (Trochę z przymrożeniem oka.)


Kolorowe włosy, wygolone boki.

Nigdy nie miałam i nie szczególnie styl - misz masz kolorów, do mnie przemawiał, ale miałam okazje spotkać matki z kilkoma kolorami tęczy na głowie i zdecydowanie nie uważam, żeby wyglądały źle. Co im pasuje, nie musi pasować mi. Wygolone boki są super. Chciałabym ale się boje. Może za pięć lat. Albo nie, mam odstające uszy...
Spojrzenia starszych pań, komentujących wygląd matki, bezcenne. Tak na prawdę, to chyba tylko im przeszkadzał ten styl. O ile matka nie pchałaby przed sobą wózka, o tyle nie zwróciły by na nią uwagi. A tak, pocisk po całości.

Dziurawe spodnie.

Ostatnim czasem hit sezonów wszelakich. Mam takie spodnie, nawet je noszę. W nosie mam to, że komuś to nie odpowiada. Długo leżały w szafie zanim się zdecydowałam je nałożyć. Musiałam dojrzeć do tej decyzji. Ale niektórym to przeszkadza. Matka powinna się ubierać schludnie. A te powycierane jeansy to szczyt niechlujstwa przecież.

Kolczyki w innych miejscach niż uszy.

Język, brew, nos, pępek i gdzie się tylko da. Nie mam kolczyków w innym miejscu niż uszy. A  w samych uszach też rzadko noszę, bo mam alergię na każdy metal (szlachetny, czy tez nie), więc wolę sobie oszczędzić cierpień. Kiedyś miałam kolczyk w pępku. Wyjęłam jak zaszłam w ciążę. Gdy po ciąży chciałam go włożyć z powrotem, okazało się, że dziurka zarosła. Trudno...
Są jednak matki, które kolczyki mają w wielu widocznych miejscach. A przecież to nie wypada. 
A mi to zwisa i powiewa. Jeśli jej się podoba to niech sobie ma. Nie musi rezygnować ze swojego stylu tylko dlatego, że komuś to nie pasuje.

Tatuaże.

Chcę mieć tatuaż. Bardzo. Czaję się na wykonanie sobie dziary już od jakiegoś czasu. Tatuaże mi się podobają. Nie przeszkadzają mi u innych. Wiele matek ma tatuaże, które wykonane zostały, zanim te zaszły w ciąże i urodziły dzieci. 
I tak wielu powie, że trzeba myśleć przyszłościowo, bo jak to wygląda. Wygląda tak samo u bezdzietnej jak i u matki. Jednym się podoba, innym nie. Gdybyście nie wiedzieli, że to matka, nawet byście nie mieli odwagi krytykować. 

Szorty i mini.

Nie wypada. Po prostu nie wypada. Jaki przykład daje matka, która świeci gołymi nogami i ledwie zasłoniętymi czterema literami. Wstyd i hańba dla matczynego rodu ;)

Ciuchy typu "mgiełka".

Bardzo długo miałam wątpliwości, czy mi wypada. Bo jak to wygląda. Sru tu tu tu... Gdy zobaczyłam, pewnego letniego dnia, kobietę ok. pięćdziesiątki, ubraną w ażurową sukienkę, wykonaną metodą szydełkową, która nie posiadała podszewki, a co za tym idzie, widać było 90% ciała tej pani, stwierdziłam, że jeśli jej wypada to mi tym bardziej.
To był przełom, dzięki któremu zaczęłam nosić bluzki mgiełki. Żeby założyć taką sukienkę, jak ta pani, muszę jeszcze poczekać. Nie jestem gotowa na to aby świecić nagim ciałem.

Przeklinanie.

Cholera jasna, że tak napiszę. 
Kobiecie nie wypada przeklinać, bo jak to wygląda. A facetowi to niby wypada? Wg mnie tak samo jak kobiecie. Matce nie wypada, bo jest matką. A ojcu wypada, bo ojciec musi budzić respekt wśród potomków. 

Alkohol.

"Masz dziecko, wiec nie wypada ci pić. Kto się zajmie dzieckiem jak się napiszesz o jeden kieliszek za dużo. Pod wpływem się dzieckiem nie można zajmować." A ojca to dziecko nie ma? Jak jedno pije to drugie jest trzeźwe. Nie widzę innej możliwości. Matce nie wypada się napić piwa, dopóki dziecko nie skończy osiemnastki?

Łóżkowe sprawki, gdy dziecko śpi.

Uprawiasz seks? Po co? Przecież masz już dziecko. A nie daj bosze, żeby był jeszcze udany. Trzeba było się zachwycać przed ciążą i macierzyństwem. 
A, starasz się o rodzeństwo dla pierworodnego. To masz wybaczone. Seks po dziecku to już tylko w formie prokreacji.


Jest jeszcze wiele takich rzeczy i zachowań, które matce nie przystojną. Ale obawiam się, że nie skończyłabym tego dzisiaj pisać. Szczególnie, że spis wszelaki miałby rozmiary porządnego tomicha książki.  


A Wy, co byście jeszcze dodały do tej listy. Uzupełnijcie jej braki za pośrednictwem komentarzy:)






"Zdjęcie chronione prawami autorskimi bez możliwości kopiowania i rozpowszechniania bez podania źródła."


You Might Also Like

2 komentarze(y)

  1. Antyterrorystka nadaje z tel. Mam tatuaż planuję drugi ;-) Kolczyków miałam swego czasu 11- 10 w uszach jeden w nosie :-) Co oprócz listy? Matce nie wypada palić. Ojciec może...oczywiście przy dziecku nie palimy

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście nie odbiła mi palma po porodzie, jak wcześniej tak później czułam się sexy i młodo :)
    Tatuaż mam 'jak ty będziesz wyglądać na starość?' -cóż, staro i zajebiście :D
    W ogóle mam wywalone na to czy ktoś ma irokeza na głowie czy gola dupe, poza tym Lubie ludzi z własnym stylem, jak dziecko kochane i szczęśliwe to jest wszystko w porządku.

    OdpowiedzUsuń