Mamą być... #2

08:37:00


To miała być jedna odsłona. Jeden "zbiór" BlogoMam, które piszą o tym jak to jest być mamą i jak się w tej roli odnajdują. Ale tych wspaniałych mam, które zechciały zagościć na moim blogu i wziąć udział w akcji, było (i jest) znacznie więcej niż pierwotnie zakładałam. Nie mogłam więc zamknąć tej przygody w jednym wpisie. Dlatego też powstał kolejny. I będą następne, bo na zainteresowanie nie narzekam. 


A czego dziś dowiemy się od tych wspaniałych kobiet? Hmm... 
Zadałam im to samo pytanie, które padło w pierwszej części.
"Jak to jest być mamą i jak odnajdują się w tej roli."
Przeczytajcie, co miały mi na ten temat do powiedzenia :)




Eliza, mama Janka (7 lat) i Helenki (4 lata) 
Jak to jest być mamą i jak się odnajdujesz w tej roli?
Macierzyństwo to trudny temat. Dla mnie bycie mamą oznacza ciężką, trudną i długą pracę. To odpowiedzialność za innego człowieka, za wychowanie i włączenie do społeczeństwa. To ciągły stres o przyszłość bliższą i dalszą. Tyle o cieniach, teraz o blaskach. To również, a może ponad wszystko szczęście i przywilej mieć dziecko. Kogoś, kto ufa ci w nieograniczony sposób, kto kocha Cię bezwarunkowo. To niesamowite chwile, kiedy się budzisz i usypiasz z myślą, że jest fajnie.
To wieczna sinusoida – kiedy słyszę, że jestem głupia i mnie nie kochają ale i wtedy kiedy słyszę, że jestem najwspanialszą i najukochańszą mamą na świecie. Ale nie zamieniłabym się na stan życia przed dziećmi.
Bardzo lubię rolę matki, choć przed dziećmi nie miałam w ogóle instynktu macierzyńskiego. Teraz jestem połączeniem mamy lwicy i kwoki. Staram się wychować swoje dzieci mądrze. Przyszłość pokaże czy mi się to udało. Czasem jest trudno, szczególnie kiedy dzieci chorują i trzeba uprawiać gimnastykę artystyczną, żeby z wszystkim zdążyć i niczego nie zawalić. Ale wraz z pojawieniem się dzieci matki dostają w pakiecie super moce, które sprawiają, że możemy jeść raz dziennie, spać 2 godziny na dobę, odsunąć swoje potrzeby na dalszy plan i na bliżej niezidentyfikowaną przyszłość i ogarniać wszystko z chirurgiczną precyzją (wyłączając te przypadki kiedy tak nie jest, ale one zdarzają się tak rzadko jak przypada margines błędu pomiarów).




Klaudia, mama Nadii (5 lat) i Poli (21 miesięcy) 
Kiedy ponad 3 lata temu zostałam mamą po raz pierwszy było mi dziwnie... Myślałam sobie: "OMG ! to ode mnie zależy, czy to dziecko przeżyje do następnego dnia, będzie zdrowe, najedzone i zadbane. To ogromna odpowiedzialność i wielki ciężar !" Dni mijały, a ja czytałam o dzieciach (nie miałam o nich bladego pojęcia) i dawałam z siebie wszystko. Początki były trudne, jak chyba dla każdej mamy, która nie ma przy sobie nikogo do pomocy, a mąż długo pracuje. Chyba wciąż byłam spięta, zmęczona, nerwowa i za wszelką cenę chciałam być numer 1 dla swojej córki. To przez te poradniki. Wtedy jeszcze nie pisało się tak dużo o tym, że matka to też człowiek, nie musi być idealna, czasem płacze i ma wszystkiego dość i powinna wtedy wyjść na plotki oddając pieczę nad maluchem tacie. Bardziej brałam do siebie te słowa: "Tylko mama zna najlepiej potrzeby maluszka i tylko ona zajmie się nim najlepiej." Oczywiście to było głupie. 
Drugie dziecko nauczyło mnie dystansu. Już nie przerazą mnie myśl, że jestem mamą. 3 i pół roku to długi okres by się z tym oswoić. Jestem dumna z tego, że jestem matką i mam nadzieję, że nie najgorzej mi to idzie. Nie napinam się już, częściej odpuszczam i korzystam z każdej wolnej chwili. W chwilach kiedy jestem na skraju załamania nerwowego - bo wiesz... dwoje dzieci to wieczny hałas, śmiech, za chwilę płacz i kłótnie - powtarzam sobie, że tylko spokój nas uratuje. Czasem pomaga :)





Ania (Stefaa) mam trójki dzieci (D - 6 lat, N - 8 lat, A -9 lat)
Nie napiszę, że bycie mamą jest kolorowe i usłane różami, nie będę też oryginalna pisząc, że bycie mamą to najwspanialsza rola, jaką do tej pory życie mi dało. Bycie mamą jest jak wielki wyścig, który nigdy się nie kończy, a ty ciągle jesteś na prowadzeniu. To cudowne uczucie, widząc, że dla kogoś jesteś całym światem, wiedząc, że masz, dla kogo żyć, że musisz żyć jak najlepiej, bo jest z tobą taka istotka, dla której zrobisz wszystko. Bycie mamą jest najlepszym motywatorem do działania, wiesz, że musisz wstać, że musisz się podnieść i pędzić dalej, właśnie dla tych małych człeków, które niejednokrotnie doprowadzają cię do stanów rozpaczy i najpiękniejsze w tym wszystkim jest, to, że czujesz, że warto, że to, co robisz ma sens i jest bardzo ważne.
Jak się odnajduję w roli mamy? Nie odnajduję się w cale, idę na żywioł, nie zastanawiam się, tylko działam. Przyjmuje każdy dzień jak dar, jak coś, co kiedyś się skończy i muszę o to naprawdę dbać. Wiem jedno na pewno, rola mamy, nie męczy, nie męczyła i nigdy nie będzie mnie męczyć. Uwielbiam być mamą i kocham swoje dzieci ponad życie. Czy warto? To zweryfikuje życie, ale czuję, że mój wysiłek nie pójdzie w las!





Milena, mama Hani (20 miesięcy) 
Kiedy zobaczyłam na teście dwie kreseczki, byłam najszczęśliwsza na świecie, łzy szczęścia ciekły mi po policzkach i nagle czułam, że kocham tą malutką fasoleczkę nad życie. Gdy szczęśliwie dotarłam do końca ciąży i pierwszy raz na sali porodowej zobaczyłam moją córkę, nie mogłam uwierzyć. "Boże, to moje dziecko". Miłość, którą darzyłam ją, kiedy była jeszcze w brzuszku, wzrosła o krocie. Gdy ją zobaczyłam, byłam gotowa oddać za nią swoje życie. Jak grom z jasnego nieba dotarło do mnie, że byłabym do bardzo wielu rzeczy zdolna, byle tylko nie stała się żadna krzywda mojemu dziecku.
Wiele razy zastanawiałam się, czy sobie poradzę w roli mamy, czy będę wiedziała czego mojemu dziecku potrzeba, gdy płacze, albo, gdy będzie starsze, to czy w odpowiedni sposób przekażę wartości i czy uda mi się wychować moją córkę na dobrego człowieka. Na samym początku, była to dla mnie czarna magia, stawianie na ślepo kroków w ciemności, po omacku... dziś, właśnie w tej chwili, gdy pisze ten tekst, zerkam na moją córkę, wiem, że poradzę sobie. Mimo, że wychowanie, to trudna sztuka, a bycie matką to ogromna odpowiedzialność, to poradzę sobie. 
Co ja piszę- już poradziłam i z dnia na dzień radzę sobie coraz lepiej. Odkryłam, że intuicja to coś nadzwyczajnego, odkryłam w sobie pokłady cierpliwości i odkryłam, że nie muszę wiedzieć wszystkiego, by wiedzieć jak wychować swoją córkę i jakie przekazać jej wartości, jak rozwijać jej wrażliwość, empatię i dobro. 
Hania jest idealna w każdym calu, ma wszystko to, co najważniejsze- miłość. Miłość moją, swojego taty, dziadków i każdego członka rodziny. jest Naszym promyczkiem, który rozświetla każdy dzień i uczy Nas cieszyć się z małych rzeczy. Bawię się klockami, maluję kredkami, śpiewam, tańczę, czytam bajki... wywołuję uśmiech na buzi mojego dziecka i nic do szczęścia więcej nie potrzebuję :)
Macierzyństwo to wspaniała przygoda, warta każdej ceny i trudu, a pokłady miłości i cierpliwości oraz intuicja wystarczą, by się w roli matki odnaleźć.




Klaudia, mama Martynki (2 lata)
Jesteś prawdziwą szczęściarą, bo jestem mamą ! Bycie mamą to najbardziej ekscytująca i najfajniejsza przygoda w życiu jako jest mi dane przeżyć. Szczerzę, mogę śmiało napisać, że wraz z narodzinami córki narodziłam się na nowo i może zabrzmi to banalnie, ale gdy pojawiła się na świecie, pomyślałam, że życie bez niej nie miało sensu. Zmienił się mój cały światopogląd, postrzeganie świata. Bycie mamą nauczyło mnie przede wszystkim: pokory, wyrozumiałości, cierpliwości. Córka jest takim moim motorem, siłą napędową do działania, że wstając rano, chce mi się wszystko, wiem, że jestem komuś potrzebna… Nie będę pierwsza ,jeśli napiszę, że macierzyństwo nie jest zawsze usłane różami i słodką czekoladą. Jest też ciężką pracą, wymagającą czasem wielu poświęceń, jednak każdy uśmiech mojego dziecka i słowo „mamuś” są więcej warte niż cokolwiek innego i rekompensują mi wszystko.  
Jak odnajduje się w tej roli ? Myślę, że jestem na odpowiednim miejscu i nie zamieniłabym się z nikim. Kiedyś pewna pisarka, której nazwiska niestety nie jestem w stanie przytoczyć, bo nie pamiętam, ale jej słowa zachowałam w pamięci, napisała, że "celem naszego życia jest wydanie na świat tego, co w nas najlepsze" i właśnie do tego dążę, aby moje dziecko było lepszą wersją mnie i było szczęśliwe. Dziękuje losowi za ten niezwykły dar bycia mamą.





Wspaniałe mamy i ich doświadczenia związane z macierzyństwem. Jeśli chcecie je poznać bliżej, odwiedźcie ich blogi. Klikamy w nazwę bloga i poznajemy :)

You Might Also Like

6 komentarze(y)

  1. Cudownie być mamą :) Świetne Dziewczyny :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Po pierwsze, dziękuję za szanse pojawienia się u Ciebie! Ale też za poszerzenie znajomości blogów fajnych babek! 😃
    #mother_power_yeah!

    OdpowiedzUsuń
  3. Już lecę poznać kolejne mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja was wszystkie juz poznałam i z miłą chęcią będę poznawać was dalej! super mamuśki i super pomysł Ruda :)

    bycie mama nas łączy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znowu nie ma moich komentarzy :(
    Dziękuję Ci za możliwość wzięcia udziału w Twojej akcji :)
    Przy okazji poznam też kilka nowych mam :)

    OdpowiedzUsuń