Mamą być... #3

10:33:00


Dziś, jak co poniedziałek, przyszła pora na kolejną odsłonę cyklu #mamą_być. Mam ogromną przyjemność przedstawić Wam, po raz kolejny, pięć wspaniałych BlogoMam, które zgodziły się zagościć na moim blogu. Mam nadzieję, że znajdziecie wśród nich kolejne ulubione blogi, na które będziecie zaglądać. Każdy blog serdecznie polecam. Każdy jest wart uwagi.
Tak jak w poprzednich częściach, zapytałam dziewczyny, jak to jest być mamą i jak odnajdują się w tej roli. Poniżej ich odpowiedzi.


Chcesz odwiedzić blog jednej z wypowiadających się mam? Kliknij w nazwę blogu. Zachęcam do kliknięcia w pięć nazw :)





Wiola, mama Alicji (3 lata)

Tak szczerze nigdy nie widziałam siebie w roli mamy, nie miałam rodzeństwa i choć uwielbiałam dzieci, to nie potrafiłam sobie jakoś tego wyobrazić. Od chwili kiedy na świecie pojawiła się Ala , to świat wywrócił się mi do góry nogami, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu, nie mówię oczywiście, że zawsze było idealnie i kolorowo. Każdy dzień to wyzwanie, wyzwanie bycia mamą. Każdego dnia staram się by nie zawieść córki, by być częścią jej świata, a nie tylko dopasowywać ją do swojego, by rozbudzać w niej ciekawość do świata i ludzi, wiem że nie zawsze jest i będzie idealnie, ale teraz życie nabrało sensu. Tworzymy całość od początku prawie sam na sam, uczyłyśmy się siebie każdego dnia i nadal odbieramy lekcje z bycia razem i to jest najfajniejsze. Mały człowiek uczy mnie dorosłego jak żyć pełnią życia, że warto dążyć do marzeń i nie poddawać się po pierwszej porażce.  
Czuję się spełniona, może nie jestem idealna i nawet do tego nie dążę, ale innego życia bym nie chciała. To ta mała osóbka, dała mi siły by sięgać, po to co wydawało się nie do osiągnięcia, a ja chce jej pokazać cały świat. 







Aleksandra, mama Dennisa(3 lata)

Jak to jest być mamą? Chyba dziwnie, wszystko odczuwam inaczej niż kiedyś. Kocham mocniej i nie dotyczy to tylko miłości jaką darzę syna. Miłość matki do dziecka jest silna i niepowtarzalna ale także sposób w jaki kocham mojego narzeczonego a tatę Dennisa zmienił się gdy nasz syn przyszedł na świat. To dzięki niemu nasz bubu jest taki a nie inny, każde podobieństwo jakie łączy moich dwóch mężczyzn sprawia że moje serce wypełnia się miłością. Od kiedy jestem mamą poznałam co to prawdziwy strach... Nie taki gdy boisz się ciemności lub kolejnego egzaminu. Strach, który paraliżuje, gdy widzisz jak twoje dziecko nie może złapać oddechu a jego buzia robi się sina. Szczęście, smutek, zmęczenie... wydają się inne a wszytko co zdarzyło się przed ciążą jest jakby poprzednim życiem.
Jak odnajduje się w roli matki? Nie wiem... Dzień goni kolejny. Mijają tygodnie, miesiące i lata, czasem czuję się jak najlepsza matka świata a chwilę później zastanawiam się czy powinnam mieć dzieci i patrzę jak Dennis wpada w histerie. Nie czytam poradników, nie słucham rad... Idę na oślep drogą macierzyństwa z nadzieją że instynkt mnie nie zawiedzie.





Paulina, mama Oliwiera (3 lata) 

Ciąża była dla mnie bajką z dobrym zakończeniem. Niby planowana, trochę jakby wpadkowa ale oboje ze Ślubnym (już gdy pierwszy szok i emocje opadły) bardzo się cieszyliśmy. To co się działo potem to już całkiem inna historia. Trudny początek, mąż za granicą i ja sama - ciężko było. Nieprzespane noce, zupki, kupki, kolki, leki, ciągłe kontrole lekarskie, operacja jedna - druga, dom, kredyt, rachunki - sama, sama, sama. Miałam w pewnym momencie dość ale po czasie doszłam do wniosku, że warto było! Dla jednego uśmiechu, jednego "mamo"! Macierzyństwo to najlepsze co mnie w życiu spotkało. Chyba jestem dobrą matką; staram się jak mogę by Oliwier wyrósł na porządnego i samodzielnego faceta. Mimo wady serca nie płaszczę się nad nim, nie chucham, nie dmucham - bawi się w błocie, babra w jogurcie, chodzi bez czapki i szalika, chętnie wychodzimy na deszcz i bawimy się w nim do momentu gdy jesteśmy cali mokrzy  
Jak jest być mamą? Trzeba być uniwersalnym! Matka to człowiek do zadań specjalnych. I nikt mi nie powie, że to łatwa praca bo w końcu "szefa trzeba nosić na rękach". Bo to właśnie ten SZEF motywuje do działania, do rozwoju, do wymyślania stu różnych zastosowań rolki od papieru w minutę. Dziękuję Ci synu!





Marzena, mama Arka (3 lata)

Nie odkryję Ameryki jak napiszę, że bycie mamą to nie bułka z masłem, no nie? Na pewno większość przekonała się o tym na własnej skórze albo przekonuje się o tym codziennie. Ale co poradzić, taki żywot matki. Jeżeli miałaś nadzieję, że swoją edukację zakończysz w pewnym wieku i już nie będą cię męczyć żadne egzaminy – myliłaś się. Bycie mamą to wielka szkoła przetrwania, w której musimy nauczyć się funkcjonować. Egzaminy zdajesz codziennie walcząc z różnymi sytuacjami! Przezwyciężamy małe lub duże kłótnie, bunty czy zwykłe ogarnięcie całego domu wymaga od nas nowych umiejętności, o których czasami nie mieliśmy pojęcia. 
Każdego dnia jakby na nowo uczę się być mamą. Każdego dnia zmagam się z nowymi wyzwaniami. Każdy dzień jest inny i to najbardziej kocham w byciu mamą. Nie ma czasu na nudę, zawsze się tyle dzieje i jeszcze więcej jest do zrobienia. Ale te wszystkie rzeczy sprawiają, że czuję się potrzebna, szczęśliwa. Spełniam się w wielu dziedzinach i wpływam na przyszłość chodź jednego ludka na tej ziemi. Staram się, by za parę lat być dumną z jego zachowań oraz ze spokojem patrzeć na jego życie. 
Być mamą nie jest łatwo, ale na pewno jest warto zmierzyć się z całym trudem wiążącym się z tą funkcją! 








Agnieszka, mama Martynki (3,5 roku) 


Zabrzmi to banalnie, ale bycie mamą to najcudowniejsza sprawa pod słońcem. Myślę, że odnajduję się w tej roli dość dobrze (mam nadzieję że najlepiej jak się da). Nigdy sobie jakoś specjalnie nie wyobrażałam jak to będzie być mamą, dzięki temu myślę nie odczuwam jakichś rozczarowań w momentach niezbyt dobrych. Uwielbiam spędzać czas z moją córką i najchętniej nie spuszczałabym jej z oka.











Poprzednie odsłony cyklu znajdziesz tu: [link]

Jesteś blogującą mamą i chcesz wziąć udział w kolejnych odsłonach cyklu? Napisz do mnie wiadomość prywatną na fb {klik}

You Might Also Like

10 komentarze(y)

  1. Nie mogę się doczekać dnia, w którym dowiem się jak to jest...A póki co czytam i beczę ze wzruszenia :) jak zwykle zresztą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to miło znaleźć się w tak świetnym gronie i wspaniałej akcji :*

    OdpowiedzUsuń
  3. wspaniale się czyta o tym jak wspaniale jest być mamą, świetny cykl;) z chęcią czytam i podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogromnie się ciesze że mogłam się tu pojawić ....dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno zajrzę tak jak zajrzałam tu szukając zakątków ciekawych i jedynych w swoim rodzaju Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. No i kolejna dawka świetnych tekstów i nowych blogów do odwiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń