Siostra

18:40:00


Poznałam ją całkowicie przypadkiem, na samym początku mojego blogowania. Napisała do mnie prywatną wiadomość, pytając o coś tam. Pamiętam o co pytała, ale nie każdy musi to wiedzieć. Później, ja w ramach rewanżu zadałam jej pytanie dotyczące wyglądu bloga. I tak od wiadomości do wiadomości, spisałyśmy się ze sobą. Z czasem, niczym siostry rozdzielone przed laty, zaczęłyśmy pisać dosłownie o wszystkim. Nie wyobrażam sobie, że miałabym przetrwać w tym blogo świecie bez niej. 

Moja blogowa siostra, bratnia dusza, babka z krwi i kości, tak bardzo podobna do mnie. I o dziwo, jakoś ze mną wytrzymuje gdy nikt normalny nie potrafi przetrawić nawet pięciu minut moich gorzkich żali. Pewnie dlatego, że żadna z nas do końca normalna nie jest.
Zaufałam jej na samym początku. Powoli się odkrywałyśmy, docierałyśmy niczym młoda para na początku związku. Z czasem nasze wzajemne pisanie zamieniło się w kabaret bez hamulców. Zaufałam jej jednej jedynej i nie wyobrażam sobie, że mogłabym przestać z nią korespondować.

Niby różne a jednak takie same. Im więcej ze sobą piszemy, tym bardziej odkrywamy jak bardzo jesteśmy do siebie podobne. Ogień i woda. Dwa różne ciała. Dwie różne dusze. A niby takie same. Mówię Wam całkowicie serio. Przyjaźnie w blogosferze istnieją. Warunek jest jeden. Trzeba trafić na odpowiednią osobę. Choć zaufać komukolwiek trudno, gdyż zawiść z każdego konta wystaje, to czasami trafiają się dobre dusze, takie jak ona.

Piszemy ze sobą od kilku miesięcy. Tylko my dwie doskonale wiemy, o co chodzi w naszych rozkminach. Jesteśmy niczym grupa wsparcia. Z tym, że wspieramy siebie wzajemnie. Zawsze niezawodne i gotowe do ataku. Razem się śmiejemy, razem wkurzamy, pocieszamy, rozmyślamy. Czasami nawet i tak się zdarzy, że jedna drugą oświeci. A jakże, nikt nie jest nieomylny. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że bardzo często myślimy to samo i nasze wiadomości się dublują. Śmiechu przy tym co nie miara.

W tym blogowym świecie nie ufam nikomu, poza nią. Tylko jej jestem w stanie powierzyć wszelkie tajemnice. Ona wie o mnie wszystko. Z nią i dzięki niej, mogę trwać w tym świecie bez obaw, że mnie trafi. Nikt nie potrafi tak pocieszyć jak ona. Nikt nie potrafi zasadzić tak potężnego kopa wirtualnego jak ona. Bez niej już dawno bym to wszystko rzuciła w cholerę. Z nią nie mogę. Bo kto inny potrafi powiedzieć wprost "kto jak kto, ale ty masz parcie na szkło"? Tylko ona.

Jesteśmy do siebie cholernie podobne. Niby dwa całkowicie różne charaktery ale dogadujemy się idealnie. A ja wiem, że z nią mogłabym konie kraść. Jest dla mnie niczym starsza siostra, której nigdy nie miałam. Wsparcie, podpora, motywacja. Ziarno grochu w korcu maku. Bez niej to moje blogowanie nie byłoby takie jakie jest. Wiem, że z nią mogę wszystko. Wiem, że bez niej nie mogłabym nic. Jeśli iść do przodu, dążyć do celu, to tylko z nią u boku. 

Moja siostra blogosfery. Anioł opaczności. Wsparcie i podpora. Moja M. 


Uwielbiam Cię!  

A znajdziecie ją tu: SiOsTrA ;)

You Might Also Like

18 komentarze(y)

  1. Padłam... Niespodzianka nie z tej ziemi!
    Płacze ze wzruszenia, śmiechu i wciąż nidowierzam, że tak można się odnaleźć w tych wielkich internetach.
    Ps. A tak już serio, serio to ile mam Ci zapłacić za ten wpis? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Od razu wiedziałam, że chodzi Ci o Marcelinę. Nietrudno było się domyślić :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Internet to nie tylko zło - pokrewne dusze można w nim poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaa, a ja myślałam, że rodzoną siostrę po latach odnalazłaś;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Można. Choć się nie spodziewałam, że tak szybko i tak podobną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesli ktoś nas zna, to po pierwszym zdaniu wie o co chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam taką bratnią duszę, to wspaniałe uczucie znaleźć wirtualnie kogoś tak bliskiego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nieopisane uczucie. Taki przyjemny akcent naszego blogowania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niedługo się przyzwyczaicie i już niczym Was nie zaskoczę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hola! I've been following your website for a long time now and finally got the bravery to go
    ahead and give you a shout out from Dallas Texas! Just wanted to mention keep up the excellent work!


    Also visit my weblog - How To Hack Tap Titans Android

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyli w internetach są też inni ludzie oprócz hejterów i trolli, hehe. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takiej bratniej duszy zazdroszczę. Szczególnie ze ostatnio zawiodłam się na prZyjaźni z kimś kogo uważałam za bliską mi osobę

    OdpowiedzUsuń