Winny jesteś Ty i Twoje dziecko, nie ON?

09:49:00


W internecie i telewizji zawrzało. I powiem szczerze, że choć miałam w założeniu nie poruszać tematu, to nie potrafię przejść obok niego obojętnie. Nie dlatego, że lubię takie hardcorowe historie, lecz dlatego, że jestem matką i zabiłabym (!) dosłownie zabiłabym, każdego, kto ośmieliłby się skrzywdzić moje dziecko. Tym bardziej nie wyobrażam sobie jak można być tak ograniczonym człowiekiem, który działa i wypowiada się w imię miłości do bliźniego i służbie Bogu oraz Kościołowi. 


Kilka dni temu, Konrad z blogu http://fathersday.pl napisał świetny tekst o książeczce dla dzieci, która może przynieść więcej szkody niż pożytku. Przy okazji zahaczył o bulwersujący temat pedofilii wśród duchownych oraz komentarze księży na wysokim "stanowisku" kapłańskim, którzy odważyli się zabrać głos. Powinni milczeć. Naprawdę. Powinni się w język ugryźć. A za to co mówią, za poglądy, które sobą reprezentują w imię Boga i Kościoła, powinni się w piekle smażyć, o ile ono istnieje. 

A oto i poglądy grona kościelnego:
Nie­stety, są dzieci, które nie dostają dość uwagi w domu i szu­kają jej gdzie indziej. Wielu księży może ulec w takiej sytu­acji poku­sie. Rozu­miem to. ” – powie­dział jeden z wło­skich księży w wywia­dzie tele­wi­zyj­nym. Dodał także, że „homo­sek­su­alizm to choroba” i że łatwiej mu zro­zu­mieć pedo­fila niż geja.
Abp Józef Micha­lik  „Wielu mole­sto­wań uda­łoby się unik­nąć, gdyby rela­cje mię­dzy rodzi­cami były zdrowe. Czę­sto nie­wła­ściwa postawa wyzwala się, kiedy dziecko szuka miło­ści. Dziecko lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jesz­cze dru­giego czło­wieka wciąga”. **
A za przykładem i słowem panów w koloratkach idą zagorzałe tłumy, broniąc kościelnej pedofilii i oskarżając o gwałty i molestowania dzieci oraz ich rodziców. Idą i powtarzają jak echo to, co kościół im mówi, to co słyszą z ust księży, których traktują jako jedyny i najwłaściwszy wyznacznik wiary. Bo tak prawi kościół!

Chyba nie chciałam tego czytać. A jednak przeczytałam. I mi się to nie tyle co nie podoba, a po prostu doprowadza do dzikiej furii. Czytając takie wypowiedzi, jak tych księży, dochodzę do wniosku, że mam niezwykle ubogi zasób przekleństw. Chciałabym pojechać niezwykle wymyślną łaciną a nie mogę, bo słów mi brakuje. System nerwowy na poziomie zbuntowanego dwulatka, kłócącego się w sklepie o cukierka. Dosłownie. Dzika furia, obłęd, wściekłość. 

Nie jestem praktykująca. Wierze w istnienie Boga lecz nie wierzę w kościół. Nie chodzę do kościoła, nie słucham księży, bo kimże oni są aby nas pouczać, umoralniać, edukować? No kim? Nigdy nie zastanawiałam się nad istotą istnienia Boga. Wierze tak, jak każdy przeciętny katolik. Przyjęłam istnienie Boga jako siłę wyższą i tyle. Nie ogarnęłam kościoła jako takiego, i nie zamierzam. Nie uznaję księży jako wysłanników, bo wysłannikami czego oni są? Słowa Bożego? Bóg im się objawia i każe mówić to, co mówią? 

Według Abp Michalika, dziecko, które nie ma w domu odpowiedniego oparcia w rodzicach, które jest zaniedbywane, lgnie do obcego, księdza. Szuka pocieszenia i tym samym gubi siebie i duchownego. Gubi, bo namawia do złego. Jego wina, że poszukuje wsparcia w kimś innym, niż rodzice. Jego wina, bo nie powinno. Biedny jest ten duchowny do złego popchnięty, nakłoniony. To przecież nie jego wina, że uległ pokusie. Pokusie czego? Nie rozumiem, nie pojmuję! Jaśniej! Może mi ktoś ta pokusę wytłumaczy.

Dalej, włoski ksiądz rozumie to, że księża mogą ulec pokusie. Ja nie rozumiem. Nie rozumiem jak można ulec i skrzywdzić dziecko. Więcej, ja nie rozumiem jak można winę za gwałt, molestowanie, obcowanie płciowe, cokolwiek niewłaściwego i niemoralnego, zrzucać na dziecko, które (uwaga!) UFA TEMU CZŁOWIEKOWI! Przychodzi do niego rozmawiać, wyżalić się ze swoich trosk i rozterek a w zamian doznaje krzywd "na własne życzenie"(?).

Kościół boi się nazywać rzeczy po imieniu. Boi się mówić, że pedofilia to ZŁO WCIELONE. Woli winę za to, co się dzieje, zrzucać na dzieci, z których robi tych złych, a z pedofilów czyniąc ofiary. Dlaczego? Dlatego, że nagle zaczęły się wysypywać wszystkie przewinienia kleru. Dlatego, że pedofilia zaczęła wychodzić z kościelnego podwórka. I pojawił się problem. Łatwiej jest powiedzieć, że to nie pedofil jest oprawcą a dziecko. Że on jest ofiarą. 

Dlaczego Jezus powiedział: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie"? Bo dziecko to czystość i niewinność. Dusza i ciało nie skalane grzechem. Jak wiec DZIECKO może być WINNE? W toku myślenia kościoła i kleru nie ma za grosz logiki. Nie ma za grosz samokrytyki. Skoro nie mają nic mądrego do powiedzenia, niech milczą. Bo jak na razie,przeczą swoimi poglądami i słowami, nauce, którą głosił Chrystus. Nie widzą tego. Bo najważniejsze dla nich jest to, żeby kościół zawsze miał nieposzlakowaną opinię. A wystarczy oddzielić ziarno od plew w swoim "ogródku".

To nie Ty jesteś winien, nie Twoje dziecko tylko TEN, który je skrzywdził. Nie miał prawa skrzywdzić Twojego dziecka. Nikt nie ma prawa go skrzywdzić, bez względu na to kim jest!



** cytaty pochodzą z blogu fathersday.pl

You Might Also Like

19 komentarze(y)

  1. Wobec księży, którzy prawią takie herezje powinny być wyciągnięte surowe konsekwencje bez względu na to, czy są biskupami, czy zwykłymi kapłanami. Bo na takie słowa nie ma przyzwolenia, a księża wygłaszający podobne bzdury niech się zapadną ze wstydu pod ziemię. Koloratka w żadnym razie ich nie usprawiedliwia. Oglądałam wywiad z włoskim księdzem i aż włosy na głowie jeżyły mi się ze wściekłości. Jak można dzieci obwiniać o własne pedofilskie żądze? Podobno wierni owego księdza już się zbuntowali przeciw niemu, ale znając życie, na upomnieniu się skończy, albo nawet i nie. Michalikowi też korona z głowy nie spadła, czego zresztą nie rozumiem. Ludzie, którzy publicznie usprawiedliwiają pedofilię, są dla mnie zwykłymi ... (nie będę Ci zaśmiecać strony). A może mówią tak, bo sami mają coś na sumieniu? Wcale bym się nie zdziwiła!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam taki sam stosunek do naszej religii jak Ty. Wierzę w Boga, bo tak zostałam wychowana - z dziada, pradziada. Nigdy nie praktykowaliśmy i szczerze mówiąc nie zapowiada się na to. Jak słyszę te brednie to najchętniej pierdzielnęłabym porządnie takiego batmana po głowie...za pewne gdzieś są duchowni z powołania, jako posłannicy Boga, ale na niekorzyść kościoła jest coraz więcej tych złych. Ukrywają się pod sutanną i udają przyzwoitych :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sobie zaśmiecę.
    Dla mnie są zwykłymi chujami!

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tym biciem po głowie, to się przyłączam. Jakby co, wiesz kogo prosić o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja sobie tak myśle, że w kościele niestety tak jak wszędzie są dobrzy ludzie i źli. Jedni idą z powołania, inni z innych pobudek. Tak samo jest w zawodzie lekarzy, nauczycieli, murarzy. Problem jest w tym, że Kościół powinien być krystaliczny a tu się zdarzają takie "przypadki" a potem jeszcze próby zamiatania pod dywan, albo zrzucania winy na kogoś innego - nie tego oczekujemy od takich "instytucji". Skomplikowana sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś miałem takie podejście jak Ty do kościoła, ale już mi przeszło. Twardowski, Tischner, Boniecki, Kaczkowski, Wojtyła:) To są wszystko księża. Nie powinno się ich wszystkich ze sobą zrównywać, gdyż wobec tych prawdziwie oddanych kapłaństwu to jest zwyczajnie niesprawiedliwe. Są gnidy i trzeba je tępić i najlepiej tępym narzędziem...
    Nie ukrywam jednak, że w gdy słyszałem tą opinię włoskiego księdza, to do głowy przychodziły mi tylko najbardziej brutalne myśli.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dlatego też nie tępię (o ile można to tak określić) każdej osoby w sutannie. Zalecam posprzątanie chwatów w ogródku. Myśląc, że wszyscy duchowni to zło, pedofile i kłamcy, byłabym niezwykle ograniczona. Ja zwyczajnie uważam, że rzeczy powinno się nazywać po imieniu. I, jeżeli mówi się, że pedofilia to zło, to niech każdy tak to określa. Nie ma czegoś pomiędzy. Nie uznaję furtki, w postaci pojedynczego myślenia "zawinił rodzic i dziecko". Dla pedofilii nie ma usprawiedliwienia.
    Nie zamierzam też zmieniać podejścia do kościoła. Nie mam czasu na wyszukiwanie księży z prawdziwego powołania. A wierz mi, znałam takich kilku, dawno temu, gdy moje podejście było inne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trudnych spraw nie zamiata się pod dywan tylko rozwiązuje. W momencie, gdy wina jest zrzucana na ofiary z których robi się przestępców, a z prawdziwych zwyrodnialców ofiary, coś tu jest nie tak. bardzo nie tak. I tu nawet nie chodzi o krystaliczną czystość kleru. Nie od dziś przecież wiadomo, że wielu księży ma kobiety, z którymi żyje pomimo celibatu. A niech sobie z nimi żyją. Ale bez krzywdy dla innych.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm. Mi nie chodzi o szukanie dobrych księży, a raczej o nie patrzenie na kościół jako wylęgarnia pedofilów. Te poglądy, które wygłasza włoski ksiądz czy Michalik to nie są poglądy kościoła tylko dwóch w sutannach. Trzeba tez pamiętać, że skandaliczne wypowiedzi są chętniej nagłaśniane przez media...

    Też nie ukrywam, że jest we mnie takie przeświadczenie, że każdy zawód ma swoje czarne owce, ale księża powinni być wolni od tej tezy... co jakiś czas jestem jednak brutalnie przekonywany, że tak się niestety nie da.

    OdpowiedzUsuń
  10. Doskonale rozumiem o co Ci chodzi. Chciałabym, żeby zrozumiał również mnie. Ci ludzie, wypowiadają się w imieniu kościoła, jako jego wysłannicy. Bez względu na to, czy będą to mówić na ambonie czy po zdjęciu sutanny, w domowym zaciszu, to będą poglądy ludzi kościoła, którzy próbują usprawiedliwiać przede wszystkim to, co się dzieje w kościelnych kręgach. Rozdzielmy kościół i księży. Nawet przy dwojakim podziale, zawsze ksiądz będzie nawiązywał do kościoła. Burdel jest w kościele, który tworzą księża pedofile i księża głoszący gorszące pogląd.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pochybel nikczemnikom! Obciąć jaja i wsadzić kołek w d. Chociaż na przyjemność trzeba sobie zasłużyć...

    OdpowiedzUsuń
  12. Małgośka Skrzypińska13 października 2015 17:59

    Dla pedofilii nie ma usprawiedliwienia, ale ksiądz pedofil to podwójne zło (bo przed obcymi mężczyznami dzieci mają dystans, są uczone, że z obcymi się nie rozmawia, nie wsiada do samochodu itp., ale mało kto uczy dzieci, że mają uważać na księdza, nie rozmawiać z nim i nie podchodzić, bo ksiądz powinien być dobry) i powinien od razu dostawać dożywocie, w najgorszym więzieniu - nie takim z ładną łazienką, telewizorem, sauną i siłownią, a do tego dobrym żarciem. Na początku pomyślałam o karze śmierci, ale nie to by było raz, dwa i po krzyku a w więzieniu by się inni więźniowie nim odpowiednio zajęli.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmmm i tu się nie zgodzę. Bo jeśli społeczność (wierni) decydują się księdza utrzymywać (taca, składki, opłaty) to nie wiadomo, czy chcieliby utrzymywać i księdza rodzinę (tak oficjalnie) czyli jego dzieci - i np. księdza dzieci mają lepszy plecak, komputer, wyjazd na wakacje, rower niż Twoje itp. Myślę, że ludzi by to zjadło. Zniesienie celibatu byłoby możliwe chyba tylko wtedy gdyby był inny system utrzymania finansowego kościoła.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już się na ten temat nie wypowiadam bo mnie nerwica bierze...

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeżeli ktoś skrzywdzi twoje dziecko, dzwoń razem zabijemy tego dziada... W drugą stronę działa to tak samo, będziesz potrzebna do ukrycia zwłok...

    OdpowiedzUsuń
  16. Winny jest pedofil, instytucja pod nazwą 'Kościół' tylko broni swojego wizerunku. Bez instytucji istnieje wiara, ale chrześcijaństwo jako zjednoczony ruch religijny przestałoby istnieć, zanikłyby kolejne tradycje i więzi, społeczeństwo uległoby dalszej degradacji, czego nie chcę. Besztanie Chrześcijaństwa poprzez Kościół w dzisiejszych czasach jest aż nadto popularne. Jest to religia, która już nie broni się siłą, co prawdopobonie czyni ją zbyt cywilizowaną, by przetrwać. Możesz nie uznawać Kościoła i księży, ale Chrześcijaństwo niedługo będzie nam potrzebne. W innych czasach post jak najbardziej na miejscu, w tych mi się nie podoba, nawet jeśli Kościół nie jest krystaliczny, ani dobry i próbuje zwalać winę na ofiary. Pedofil powinien mieć obcięte genitalia.

    OdpowiedzUsuń
  17. www.kilkuetatowamama.com14 października 2015 21:42

    Trudny temat. Ja mam podejście paranoidalne. NIGDY bym nie zostawiła swojego Dziecka z obcą osobą. Nie zgodzę się na żadne spotkania grup nawet, czy może przede wszystkim kościelnych. Boję się na tyle, że myśl o ewentualnych przyszłych koloniach napawa mnie o zawał serca. I szczerze wątpię żebym 'wysłała; Dzieci na kolonie.
    Kościół jest tak samo ułomny jak każda inna instytucja. Księża traktują to jako zawód a nie powołanie. Postawa księży ma duuuużo do życzenia. Czuję, że szykuje się jakaś rewolucja społeczna, bo głosów takich jak nasze ostatnio dużo się słyszy...

    OdpowiedzUsuń
  18. Hm... przykro mi, że trafiłaś na takie słowa :/ głupie wypowiedzi.. Domyślam się, że nie tyle chcieli zamaskować sprawę co pójść w stronę psychologii.. Oczwiście, że winien jest pedofil, kim by nie był :( .. Może chodziło o takie chore sytuacje, że hm.. to się częściej odbywa, jakieś spotkania czy coś? Wtedy może rzeczywiście w niektórych sytuacjach rodzice są współwinni, tak jak w znanej sprzed kilkudziesięciu lat aferze z chórem dziecięcym, gdzie dyrygent regularnie molestował chłopców z chóru, a rodzice o tym wiedzieli, nic nie pozwalali nikomu mówić, co dzieciaki robiły karierę... Nie wiem.. Serce boli jak się czyta :( ..

    OdpowiedzUsuń