Pieniądze szczęścia nie dają.

09:00:00


Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają. Mówi się też, że mimo wszystko przyjemniej się żyje jeżdżąc porsche niż rowerem. Każdy z nas z pewnością choć raz słyszał jedno z wyżej wymienionych zdań. Zdań, które świadczą o tym, że lepiej być biednym i szczęśliwym niż bogatym nieszczęśliwcem. Dlaczego więc nikt nie powie nigdy, że najlepiej by było być bogatym szczęśliwcem uszczęśliwiającym innych? Pieniądze szczęścia nie dają - bzdura. 


W obecnych czasach kupić można wszystko: rzeczy przyziemne, zdrowie a nawet miłość jaka ona by nie była. I choć to brzmi brutalnie, nie jest do końca sprawiedliwe, to niestety może tak być. Bo pieniądz to rzecz nabyta. Dziś jest - jutro może jej nie być. A ja uważam, że pieniądze mogą dać dużo szczęścia, pod warunkiem, że się wie jak z nich korzystać...

Pieniądze to nie tylko szafa pełna markowych ciuchów, sportowy wóz zaparkowany w garażu wypasionego domu rodem z amerykańskich filmów, wakacje na Malcie. Pieniądze to szczęście, które trzeba dostrzec. Szczęście do którego trzeba dorosnąć. 

W tym roku napisałam list do Świętego Mikołaja. Choć od wielu lat nie wierzę w jego istnienie i jest on dla mnie jedynie fajnym elementem Świąt, zdecydowałam się skreślić kilka zdań. Napisałam, bo może przyciągnę w ten sposób dobre duchy i spłynie na mnie oświecenie. Nie wiem jeszcze jakie, ale każde byłoby dobre - nawet najmniejsze. 


"Kochany Święty Mikołaju!
 Proszę Cię, nie kłopocz się w tym roku z wymyślaniem prezentu idealnego dla mnie. Nie zastanawiaj się co sprawiłoby mi radość. W tym roku mam tylko jedno życzenie, którego spełnienie sprawiłoby, że prezent byłby w stu procentach trafiony. 
 Kochany Święty Mikołaju. W tym roku poproszę o sześć magicznych cyferek w totka, oczywiście wygrywających. Nie pogardzę również dużą kumulacją oraz tym, że byłabym jedyną posiadaczką szczęśliwego kuponu. Swoją prośbę motywuję tym, że wygrana uszczęśliwiłaby mnie, a ja uszczęśliwiłabym nie tylko siebie ale i grono całkowicie obcych mi osób. 
 Liczę na to, że pozytywnie rozpatrzysz mój list.
 Pozdrawiam Ciebie i Panią Mikołajową.
 Wieczne dziecko - Joanna" 

Pieniądze - materialne dobro, które uszczęśliwiło by nie tylko mnie. Pieniądze potrafią dać szczęście, pod warunkiem, że potrafimy się nimi dzielić z innymi. Dziś - jak nigdy - uważam, że pieniądze potrafią dać szczęście i lepiej gdy są niż gdy ich nie ma. Nie kupię za nie prawdziwych przyjaciół, miłości, zainteresowania. Ale mogę kupić całą resztę. Mogę się stać dobrym aniołem. 

You Might Also Like

20 komentarze(y)

  1. Myślę, że nie ty jedna napisałaś taki list ;) Ja wygrywać nie muszę, chociaż bym chciała, ale chciałabym spełnić życzenia do których pieniądze nie są potrzebne, a można je zdobyć w efekcie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja egoistycznie najpierw zajęłabym się "Uszczęśliwianiem" swojej najbliższej rodziny, później dalszej, a później jeszcze dalszej, a dopiero gdzieś na samym końcu osób obcych, którym pieniądze są potrzebne do szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wolę jeździć rowerem niż porshe, bo słaby ze mnie kierowca i pewnie by ktoś ciągle na mnie trąbił i mówił: 'jaki zawali droga - jedzie porshe i się wlecze"! A tak na poważnie - niestety za pieniądze możemy kupić dużo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Martyna Pazdan1 grudnia 2015 13:35

    Ale ładnie to powiedziałaś! Od dawna mam identyczne zdanie do twojego. Dzięki pieniądzom można zrobić tyle dobrych rzeczy!
    List - napisałaś pięknie. Jestem pod wrażeniem!
    W wolnej chwili zapraszam do siebie - niekoniecznietak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pieniądze szczęścia nie dają, jak się ma tylko pieniądze, a nic poza tym. Brak pieniędzy, to też nieszczęście. To rodzi równie dużo problemów i na pewno nie pomaga w byciu szczęśliwym.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem na co przeznaczysz swoją wygraną i nie czepiam się :) Ja jednak kilka razy próbowałam szczęścia w mega kumulacjach. Wychodzi na to, że nie są mi one potrzebne do szczęścia. Może stałabym się złym człowiekiem, mając za dużo...Tobie jednak życzę tego szczęśliwego kuponu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oby ten brodatry grubasek szybko przeczytał ten wiadomość. A co do osób gardzących pieniędzmi i mówiących jak to one się nie liczą... to w moim otoczeniu najwięcej takich osób to ludzie, którym powodzi się więcej niż bardzo dobrze. Fajnie jest móc zgrywać antymaterialistę mając grubą kasę na koncie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Asiu, niczego Ci tak nie życzę, jak tej wygranej!!!!!! :*:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze fajniej jest mieć gruby portfel i umieć się podzielić jego zawartością. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też myślę, że rodziców takich jak ja, którzy skreślili taki list to Świętego, jest wielu...

    OdpowiedzUsuń
  11. Też - egoistycznie - najpierw uszczęśliwiłabym swoją, trzyosobową rodzinę, a dopiero potem kilka innych rodzin. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystko można wycenić. I to niestety jest bardzo przykre...

    OdpowiedzUsuń
  13. Znasz złoty środek? Jak go znajdziesz, koniecznie daj mi znać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie gram. Tzn. gram ale obstawiam jeden kupon tylko w przypadku gdy zobaczę, że kumulacja wynosi minimum 20 mln. W życiu nawet trójki nie trafiłam. Taki oto moje szczęście...

    OdpowiedzUsuń
  15. Życzę Ci, żebyś dostała taki kupon od Mikołaja :*

    OdpowiedzUsuń
  16. mint with raspberry2 grudnia 2015 19:23

    Znam osoby, które mają mnóstwo pieniędzy i są nieszczęśliwi. Moim zdaniem pieniądze szczęścia nie dają, ale znacznie nam pomagają :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To stara prawda, że pieniądze szczęścia nie dają, myślę jednak, że byłabym o wiele szczęśliwsza w moim domu z ogródkiem, niż tutaj. Ale może się mylę, bo to bliscy zapewniają szczęście, a nie mury. W każdym razie życzę Ci szóstki w totka!

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę, że pieniądze potrafią uszczęśliwiać pod warunkiem, że nie przewracają w głowie :)

    OdpowiedzUsuń