Dzień Matki z Printu

15:36:00

Uwielbiam robić zdjęcia mojemu dziecku. To chyba taki efekt uboczny macierzyństwa. Na 500 wykonanych fotografii tylko na jednej jestem ja sama. A bardzo często takich zdjęć nie ma wcale. Mam również obsesję na punkcie robienia zdjęć sobie i Młodemu. Na co dzień nie mamy przy sobie fotografa, który mógłby uwiecznić każdy moment, który ze sobą spędzamy. Ale nie stanowi to przeszkody aby tych zdjęć robić mnóstwo. 

Do tej pory wszystkie zdjęcia lądowały na dysku i tam czekały na swój "lepszy czas". Część z nich wydrukowałam i poustawiałam w ramkach w naszym mieszkaniu. Jednak zabrakło mi zapału na wszystkie fotki. W planach miałam zakup albumu na resztę wydrukowanych zdjęć, ale zawsze było coś ważniejszego i zapominałam o tym zakupie. Aż pewnego dnia, na przeciw mnie wyszła firma Printu - drukujemy emocje i ich albumy uwieczniające chwile. 



Szczerze mówiąc, długo zastanawiałam się nad tym, jak będzie wyglądał album w wersji drukowanej, ale postanowiłam podjąć ryzyko i stworzyć nasz album z najpiękniejszymi momentami naszego życia. W związku z tym, że zbliża się Dzień Mamy, postanowiłam, że album będzie wyłącznie nasz. Ja i Młody na wspólnych fotografiach, w jednej fotoksiążce. Pamiątka na całe życie. Dla mnie idealny prezent z okazji piątego Dnia Matki.

Wraz z Frankiem wybraliśmy zdjęcia, które chcielibyśmy umieścić w albumie. A potem zaczęła się zabawa. Możliwości jest wiele:
- 4 formaty książki - mała, kwadratowa, pozioma lub duża kwadratowa 
- 3 oprawy okładki - miękka, twarda, tkanina
- 2 rodzaje papieru - matowy lub błyszczący.




U nas stanęło na poziomej książce, z minimalną liczbą stron, w twardej oprawie, ze zdjęciami wydrukowanymi na matowym papierze. To był strzał w dziesiątkę. 

Fajny i prosty w obsłudze edytor pomógł mi stworzyć taką książkę, jaką sobie wymarzyłam. Jako totalny laik technologiczny - żeby nie powiedzieć osioł, który potrafi jedynie włączyć komputer i zmienić filtr na zdjęciu - poradziłam sobie z edytorem bez najmniejszych problemów. Możliwość zmiany wyglądu strony, ilości i ułożenia zdjęć czy też dodanie filtrów do fotografii, sprawiły, że tworzenie fotoksiażki było dla mnie czystą przyjemnością i tak naprawdę nie wiem kiedy zleciał mi czas na komponowaniu całości.




Gdy, po kilku dniach, do drzwi zapukał kurier, wraz z Frankiem powoli rozpakowywaliśmy paczkę z albumem. Każdą stronę oglądaliśmy po kilka razy, wspominając wszystkie wydarzenia, które zostały uwiecznione na zdjęciach. Szczerze - warto było zamówić fotoksiażkę od Printu. Efekt przerósł nawet moje oczekiwania. Nie spodziewałam się, że drukowany album będzie się tak świetnie prezentował, a zdjęcia będą tak niesamowite. To chyba najlepszy prezent z okazji Dnia Matki, który mogłam stworzyć wraz z własnym dzieckiem. 






Franek był zachwycony tworzeniem prezentu dla mamy. To on wybierał zdjęcia, decydował o ich ułożeniu. Dzięki temu album nabrał specyficznego charakteru i jest pełen naszych uczuć. 

***
Może chcecie zrobić prezent sobie, swoim mamon, stworzyć album ze zdjęciami, wraz ze swoim dzieckiem, dla swoich żon z okazji  tego szczególnego dnia - Dnia Matki? A może chcecie stworzyć album jako pamiątkę chrztu, ślubu, urodzin lub też album Waszej rodziny? Mam dla Was prezent. 
Wraz z marką Printu przygotowaliśmy dla Was kod rabatowy, w wysokości -40% od ceny końcowej, dla każdego, kto zechce stworzyć swoją dowolną fotoksiążkę.*

Co musicie zrobić? Wystarczy wejść na stronę printu.pl i stworzyć swoją fotoksiażkę w edytorze. Następnie pobrać kod rabatowy, który należy wpisać w ostatnim kroku zamówienia, w polu do tego przeznaczonym. 

Kod rabatowy do pobrania pod tym linkiem -> [KLIK]


Fotoksiażka jako prezent dla mamy. Jestem jak najbardziej na tak. :)





*Rabat nie obejmuje fotoksiążek już przecenionych oraz instabooka. Pobrany kod zostanie wysłany na maila i jest ważny 14 dni od daty pobrania. Kod można pobrać do końca czerwca.

You Might Also Like

11 komentarze(y)

  1. Super! Uwielbiam fotoksiążki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny pomysł, fantastyczna pamiątka. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bożena Jędral30 kwietnia 2016 10:15

    Kocham fotoksiążki, zwłaszcza te z Printu. Kto robił inne wie o czym mówię :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez jestem zwolenniczką foto książek. Zawsze wyczekuje promocji i wtedy działam. Mam też spore zaległości ale zamierzam je zrealizować powolutku. Cudna pamiatka😊

    OdpowiedzUsuń
  5. podobną książkę zrobiłam moim rodzicom na rocznicę ślubu :) na końcu dałam zdjęcie osób które ją przygotowały. w twardej okładce materiałowej z wyszytym napisem :) na dłuuuugi czas będzie fajnym na czasie prezentem :) zapraszam i do mnie www.skandalkulinarny.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny! Długo nie mogłam się przekonać do fotoksiążek, ale zrobiłam pierwszą i bardzo je polubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fotoksiążki to ciekawa alternatywa dla tradycyjnych albumów. Sama nigdy nie korzystałam z takiej możliwości, ale zastanawiam się nad takim prezentem na srebrne wesele rodziców w przyszłym roku. Trzeba tylko zdjęcia skombinować :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie tak dawno myślałem właśnie o zdjęciach i o tym, że w czasach fotografii analogowej człowiek bardziej przeżywał zrobienie i wywołanie zdjęć. Później po wejściu cyfrowych aparatów zdjęcia powstawały na potęgę, ale szybko ginęły gdzieś na dyskach albo kartach pamięci. Obraz na papierze nadal ma większą moc niż ten na ekranie kompa, przynajmniej dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowności! <3 Chciała zrobić fotoksiążkę mężowi na dzień ojca;) Myślę, że skorzystamy... Fajnie-dzięki!
    Pozdrawiamy!:)



    ladymamma.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki wielkie! Zainspirowałaś mnie...to może być cudowny prezent i dla mnie i dla całej rodziny, przyjaciół, znajomych. Chętnie zrobię sobie taką książeczkę;) Do końca czerwca mam jeszcze trochę czasu:)

    OdpowiedzUsuń