Zazdrość może być pozytywna

16:15:00

Człowiek jest tak skonstruowany, że poczucie zazdrości nie jest mu obce. Każdy z nas komuś czegoś zazdrościł. Każdy z nas ma zazdrość we krwi. Ludzie, którzy nigdy niczego nie zazdrościli, nie istnieją. Nie ma takich. Każdemu, chociażby raz w życiu, przydarzyła się sytuacja podczas której poczuł to delikatne, znajome uczucie. Ukłucie zazdrości, którą czasami tłumaczy się jako złość czy rozczarowanie. Lubimy zazdrościć. Ale najgorzej jest jednak wtedy, gdy zazdroszcząc życzymy innej osobie źle. 

Nie ma nic gorszego niż negatywne uczucie zazdrości. Tak, negatywne. Ponieważ zazdrość pomoże być bardzo pozytywnym doznaniem, które nie tylko nas ucieszy, ale jeszcze zmotywuje do działania i zmian w naszym życiu. Bo zazdrość to nie tylko wiadro obłudy, gdy gratulujemy koleżance awansu, a tak naprawdę ściska nas w żołądku. To nie tylko sztuczne uśmiechy i kłamstwo naszej radości, skierowane prosto w oczy sąsiada, który wygrał samochód na loterii.

Aby przestać zazdrościć, w negatywnym tego słowa znaczeniu, trzeba spróbować przekuć tą złość na trzy razy więcej pozytywów. A to, w brew pozorom, wcale nie jest takie trudne. Łatwiej jest nam zazdrościć i powiedzieć, że koleżanka zdobyła awans po znajomości, a sąsiad na pewno wygrał samochód, bo ma znajomości wśród organizatorów loterii, niż zmotywować siebie i postawić sobie cele. 

Ona zdobyła awans, ja też mogę. Będę się bardziej starać, lepiej pracować, przyłożę się do tego nowego projektu. Pokaże szefowi, że jestem naprawdę atrakcyjnym pracownikiem. I zdobędę ten awans. Muszę tylko się wziąć w garść. A najlepszym motorem napędzającym niech będzie awans mojej koleżanki, której się udało. Skoro jej się udało, to ja też mogę. Zazdroszczę jej tego awansu, ale pozytywnie. Bo wiem, że zasłużyła na niego jak nikt inny. A i mi się uda, następnym razem.

Sąsiad wygrał samochód. Super. Zazdroszczę mu okrutnie, ale nie życzę, żeby się rozkraczył na pierwszym skrzyżowaniu (samochód, nie sąsiad). Cieszę się z tego, że miał szczęście i, że to właśnie jemu się udało. Cieszę się z tego, że ten samochód wygrał właśnie on, człowiek którego znam, niżeli całkowicie obcy Zdzisiu z drugiego końca Polski. Ja nie wygram, ale może sobie kupię. W sumie, trudno, żebym wygrał skoro nie gram na loterii. Sąsiad gra od lat. Należało mu się. 

Nie porównujmy siebie do innych. Nie jesteśmy tacy sami jak inni. Każdy z nas jest indywidualnością. W okół nas jest mnóstwo ludzi ładniejszych, zgrabniejszych, mądrzejszych czy bogatszych od nas. Porównywanie samego siebie to całkowicie obcego człowieka, może jedynie zdemotywować. Bo nikt z nas, nigdy nie będzie kimś innym. Owszem, możemy być piękniejsi, szczuplejsi, mądrzejsi. Ale bardziej motywujące będzie porównanie się do osoby z "naszej ligi", z naszego pułapu życiowego, niż do osoby z totalnie innego świata. 

Doceniajmy to, co mamy. Nie mam lepiej od ciebie, a ty nie masz lepiej ode mnie. Jeżeli jesteśmy szczęśliwi, to jesteśmy spełnionymi ludźmi. Zamieńmy negatywną zazdrość na trzy tony pozytywnej motywacji, alby osiągnąć to samo - albo i więcej. Negatywna zazdrość jest zła i potrafi jedynie zniszczyć nas samych. Z pozytywnej możemy wyciągnąć wszystko co najlepsze. 

You Might Also Like

3 komentarze(y)

  1. też zdarza mi się zazdrościć tak normalnie, po babsku - ale to przecież nic złego

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm...kurcze staram się ale za Boga nie potrafię wyobrazić sobie pozytywnej zazdrości, chyba zbyt wiele złego wyrządził w moim życiu, zazdrość oczywiście, abym mogła ją teraz postrzegać jako coś dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem pozytywna może być ta odrobinka zazdrości, która nas motywuje do działania.

    OdpowiedzUsuń