Sztuka przetrwania

20:03:00

Masz czasami takie wrażenie, że wszystko Ci się wali na głowę? Potrzebujesz wsparcia bliskiej osoby, chcesz aby była dla Ciebie podporą w trudnych momentach, ale ona uważa zupełnie inaczej. W tym momencie masz wszystkiego tak bardzo dość, że nie jesteś w stanie ogarnąć własnych myśli. Kocioł w głowie daje jasno do zrozumienia, że nic z tego nie będzie. Nikt nie wierzy w Twój sukces i powodzenie planów. Chcesz się wycofać, ale...

Właśnie wtedy pojawia się to "ale", dzięki któremu zaczynasz rozważać inne możliwości i próbujesz znaleźć wyjście z niekomfortowej sytuacji. Wiesz przecież doskonale, że nic się nie zmienia od na dupie siedzenia. Chciałaś tego, to był Twój plan. Jedne czego oczekiwałaś, to nie przeszkadzanie w jego realizacji. A gdyby znalazło się choć odrobinę chęci, aby pomóc, to już szczyt marzeń. Zamiast tego otrzymujesz jednak wiadro pomyj. 

Tak właśnie zaczyna się sztuka przetrwania. I to tylko od Ciebie zależy, czy przetrwasz i osiągniesz zamierzony cel, czy zrezygnujesz nie podejmując wyzwania. Jeśli nie spróbujesz, nie dowiesz się czy osiągniesz sukces, czy też będziesz spijać gorzką gorycz porażki. Wiele kobiet nie ma wsparcia ze strony swojego partnera. Uważają oni, że pomysły partnerek są głupie i nie warte zachodu. Za wszelką cenę próbują przeforsować swoje racje, mimo iż nie potrafią podać nawet jednego, racjonalnego argumentu.  

Możesz się poddać i nadal żyć w przekonaniu, że nie potrafisz wymyślić niczego wartościowego, lub spiąć poślady i pokazać, że potrafisz więcej niż innym się śniło. Początki zawsze są trudne i zawsze jest ciężko przeforsować swoje racje, przechylić szalę na swoja stronę. Najważniejsze jednak jest to, aby się nie poddawać, nie spuszczać głowy i nie rezygnować ze swoich planów tylko dlatego, że ktoś w nie nie wierzy i nie chce nawet pozwolić spróbować. 

Czas się zmotywować. Głowa do góry i tona asertywności. Spróbuj przebrnąć przez ten najtrudniejszy okres, w którym musisz udowodnić, że to co robisz ma sens i jest wartościowe. Nie udowadniaj na siłę, po prostu rób swoje. Im więcej przyjemności będziesz czerpać z nowych zadań i realizowanych planów, tym lepiej one się potoczą. Nie musisz nikomu, niczego udowadniać. Nie musisz udowadniać sobie, że potrafisz, bo to powinnaś wiedzieć na starcie. A jemu udowodnisz z czasem, z każdym sukcesem, z każdą satysfakcją z dążenia do celu. 
__________
Półtora roku temu założyłam bloga. TF dowiedział się o nim po około dwóch-trzech miesiącach. Na początku nie miał nic przeciwko, żeby z czasem zmienić zdanie i negować posiadanie tego miejsca. A ja, chyba nigdy w życiu nie byłam bardziej zaparta, jak wtedy. Bloga uważam za moje drugie dziecko i nie wyobrażałam sobie, aby go zamknąć, tylko dlatego, że jemu to nie do końca leżało. Zaparłam się rękami i nogami. I jestem tutaj. Było warto. 

Co jakiś czas, na naszej drodze pojawiają się sytuacje, które są negowane i uznawane za bezsensowne. Wtedy zawsze chcę rozmawiać. Chce poznać argumenty drugiej strony i - przede wszystkim - zrozumieć.  Sama wiem czego chcę i nie potrzebuję wymyślać na poczekaniu argumentów. Moje chęci są argumentem. Każda podejmowana przeze mnie decyzja jest przemyślana ze wszystkich możliwych stron. Jeśli wiem, że coś jest dla mnie cholernie ważne i naprawdę tego chcę, to dążę do osiągnięcia celu. Za 20 lat, chcę spojrzeć w lustro i powiedzieć, że zrobiłam wszystko, czego chciałam. Nawet jeśli nie wyszło, to próbowałam. Nie chcę żałować. 
__________
Jeśli jesteś pewna, że tego chcesz - walcz. Jeśli Twoje decyzje zmienią Twoje życie i wyciągniesz z nowych doświadczeń cenną wiedzę - walcz. Jeśli czujesz, że musisz - walcz. Niepewności pojawiają się u każdego, nawet tego najbardziej zatwardziałego gracza. Naucz się sztuki przetrwania, naucz się asertywności i walki o swoje. Za Ciebie nikt życia nie przeżyje i nikt nie będzie na starość robił Twojego rachunku sumienia. To, co osiągniesz, jest przede wszystkim Twoim sukcesem. 

You Might Also Like

2 komentarze(y)

  1. Sylwia Antkowicz8 listopada 2016 21:30

    Warto mieć swoje cele i każdego dnia je realizować. Ja również posiadam bloga i chociaz krócej niż ty to takze to uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to aż do przesady w życiu zawsze stawiałam na swoim, a na starość się trochę uspokoiłam i biorę też pod uwagę racje innych ważnych dla mnie osób :)

    OdpowiedzUsuń